Artykulacja
Artykulacja to po prostu sposób wydobycia dźwięku. Mamy dwa podstawowe sposoby wydobywania dźwięku – łączenie ich ze sobą, albo oddzielanie. Ale to nie jest takie proste – w zależności od instrumentu będziemy posługiwać się wieloma, czasem bardzo zróżnicowanymi rodzajami artykulacji.
Ile instrumentów, tyle możliwości
Na każdym instrumencie legato będzie dawało nieco inny efekt – na fortepianie gra się dźwięki nie robiąc pomiędzy nimi przerw, na skrzypcach gramy kilka nut na jednym smyczku, na flecie, oboju czy klarnecie kilka dźwięków na jednym oddechu, a na gitarze legato będzie oznaczało zagranie dźwięku palcami lewej ręki, a nie prawej.
Jeszcze więcej możliwości jest w przypadku dźwięków nie łączonych czyli wydobywanych non legato. Mogą być krótsze – staccato na fortepianie, spiccato na skrzypcach, albo dłuższe – tenuto albo portato na fortepianie, détaché na instrumentach smyczkowych (czyli po prostu jedna nuta na jeden ruch smyczka).
Ten sam rodzaj artykulacji na różnych instrumentach może wywołać zupełnie różne emocje – tremolo może wprowadzać uczucie niepokoju (fortepian, skrzypce), albo smutku i nostalgii (gitara).
Istnieją sposoby wydobycia dźwięku, które są typowe dla danego instrumentu – na przykład arpeggio dla harfy, flażolety dla skrzypiec bądź gitary, frullato dla fletu, glissando dla puzonu. Najbardziej znanym glissandem jest chyba klarnetowe glissando z początku Błękitnej Rapsodii Gerschwina:
Istnieje wiele różnych rodzajów artykulacji na instrumentach smyczkowych, o których nawet nie pomyślelibyście! Na instrumencie smyczkowym zazwyczaj gramy arco – czyli smyczkiem. Jeśli znudziło nam się poprawne granie, możemy na przykład zagrać sul ponticello (czyli blisko podstawka). Jeśli jesteśmy już tacy genialni, że smyczka nie potrzebujemy, to możemy go wyrzucić i grać pizzicato .
Różne niecodzienne sposoby artykulacji są stosowane szczególnie w muzyce XX wieku, gdzie pojawia się na przykład granie za podstawkiem skrzypiec, czy preparacja fortepianu – czyli przytłumianie strun, albo kładzenie na strunach różnych przedmiotów zmieniających ich brzmienie (nie próbujcie tego w domu). Takie cuda z fortepianem robił na przykład John Cage.
