Dynamika
Dynamika określa siłę dźwięku w utworze. Określenia dynamiczne chyba są najbardziej znane i najłatwiej je zauważyć w nutach.
Począwszy od ppp aż po fff mamy szeroki wachlarz możliwości dynamicznych.
| ppp | piano pianissimo possibile | najciszej jak się da |
| pp | piano pianissimo | bardzo cicho |
| p | piano | cicho |
| mp | mezzo piano | średnio cicho |
| mf | mezzo forte | średnio głośno |
| f | forte | głośno |
| ff | forte fortissimo | bardzo głośno |
| fff | forte fortissimo possibile | najgłośniej jak się da |
Można grać coraz głośniej, czyli crescendo albo coraz ciszej, czyli decrescendo, albo diminuendo. W nutach oznacza się to za pomocą długich dzióbków w prawo i w lewo.
Różnice w dynamice – nowość?
Obecnie korzystamy z wielu możliwości dynamicznych, ale nie zawsze tak było. Czy możecie sobie wyobrazić, że w epoce klasycyzmu crescendo wywoływało dreszcze emocji u słuchaczy?
Działo się tak, ponieważ crescendo samo w sobie było wynalazkiem dosyć nowym, zapoczątkowanym prawdopodobnie na początku klasycyzmu przez szkołę mannheimską. Wcześniej, w epoce baroku, dynamika była głównie kontrastowa – grano cicho lub głośno, korzystając z możliwości instrumentu.
Klawesyn posiadał dwa manuały – jeden do grania głośno, drugi do grania cicho. W ten sposób uzyskiwano efekt echa, bardzo popularny w utworach wczesnego baroku – nie tylko w literaturze klawesynowej, ale również organowej, orkiestrowej i chóralnej.
Kiedy więc wprowadzono stopniowe zwiększanie siły brzmienia, to odkrycie to spowodowało zachwyt nowością u słuchaczy.
Co więcej, z powodu możliwości dynamicznych właśnie popularność zdobył fortepian, na którym – na co wskazuje sama nazwa tego instrumentu – można było grać zarówno forte jak i piano. I to na jednej klawiaturze!

Efekt dynamiczny w utworze można uzyskać na wiele sposobów. Po pierwsze, można wymagać od wykonawcy/wykonawców, aby grali piano bądź forte. Po drugie można sięgnąć po instrumenty grające z natury cicho lub głośno. A po trzecie, można zwiększyć bądź zmniejszyć ilość grających instrumentów. Właśnie w ten sposób, poprzez instrumentację buduje utwór Maurice Ravel – jego Bolero to po prostu takie wielkie orkiestrowe crescendo.
