Witold Lutosławski

Witold Lutosławski (1913 – 1994) – polski kompozytor XX wieku. Przez całe życie związany był z Warszawą.

Muzykolodzy wyróżniają w jego twórczości kilka okresów: neoklasyczny (Wariacje symfoniczne), folklorystyczny (Mała suita, Koncert na orkiestrę), dodekafoniczny (Muzyka żałobna) i aleatoryczny (Gry weneckie).

Lutosławski nie należał do żadnej „szkoły” kompozytorskiej, nie poddawał się zmiennym trendom, ale znalazł własny styl i drogę, którą konsekwentnie podążał. Jej doskonałość zapewniła Lutosławskiemu stałe miejsce wśród największych twórców XX wieku.

Edukacja

Jako dziecko uczył się grać na fortepianie i skrzypcach. Uczęszczał na prywatne lekcje teorii i kompozycji do Witolda Maliszewskiego. Ucząc się u niego, w 1930 skomponował swój pierwszy utwór Taniec Chimery na fortepian.

W 1932 zapisał się do Konserwatorium Warszawskiego, gdzie kontynuował studia kompozytorskie w klasie Maliszewskiego oraz uczył się grać na fortepianie u Jerzego Lefelda. Studiował również matematykę na Uniwersytecie Warszawskim. Jego debiutem kompozytorskim było prawykonanie Wariacji symfonicznych w 1938 roku.

Działalność w latach powojennych

Na początku II wojny światowej był wojskowym radiotelegrafistą. Dostał się do niewoli, uciekł i wrócił do Warszawy, gdzie pracował jako pianista w kawiarniach. Grywał często z Andrzejem Panufnikiem na 2 fortepiany. Dla tego duetu napisał bardzo dużo utworów i aranżacji, niestety niemal wszystkie spłonęły podczas powstania warszawskiego. Uratowała się jedynie partytura Wariacji na temat Paganiniego na dwa fortepiany.

Po wojnie Witold Lutosławski zaangażował się w organizację Związku Kompozytorów Polskich, współorganizował też Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej „Warszawska Jesień”. Tworzył muzykę popularną – piosenki dla radia i telewizji, piosenki dla dzieci (Spóźniony słowik), inspirował się jazzem, pisał tanga i foxtroty (pod pseudonimem Derwid). Nie związał się z żadną uczelnią muzyczną, ale brał udział w licznych zagranicznych kursach kompozytorskich. Pracował też jako dyrygent, prowadząc głównie wykonania swoich własnych utworów.

Dodekafonia

W poszukiwaniu własnego języka dźwiękowego zafascynował się dodekafonią. Utworem utrzymanym w tej technice jest Muzyka żałobna. Zamówienie na ten utwór Lutosławski otrzymał z okazji 10 rocznicy śmierci węgierskiego kompozytora Beli Bartóka. Zamówienie zostało złożone w 1954 roku, premiera miała być rok później, w 1955. Lutosławski niestety się nie wyrobił, odmówił oddania nieskończonego utworu albo kończenia go na szybko. Utwór był gotowy dopiero 1958, ale dedykacja “Pamięci Bartóka” pozostała.

Aleatoryzm kontrolowany

Lutosławski uważany jest za twórcę aleatoryzmu kontrolowanego. Wypadałoby w tym momencie powiedzieć, czym jest sam aleatoryzm. Jest to dopuszczenie losowości w utworze, muzyka będąca dziełem przypadku. Ten kierunek w muzyce powstał w połowie XX wieku jako przeciwieństwo serializmu. Prekursorem aleatoryzmu jest Amerykanin, John Cage. Aleatoryzm polega na tym, że kompozytor nie zapisuje dokładnie przebiegu utworu w nutach, ale na przykład notuje falistą linię na pięciolinii. Lutosławski zainteresował się możliwościami brzmieniowymi, jakie stwarzał aleatoryzm, ale nie chciał stracić kontroli nad współbrzmieniami. Dlatego wymyślił coś pośredniego, co zostało nazwane aleatoryzmem kontrolowanym. Polega on na tym, że kompozytor zapisuje wysokości dźwięków w partyturze, ale nie mówi w jakich wartościach rytmicznych powinny one być wykonane. Notuje jedynie sekundami upływ czasu danego fragmentu.

Warszawska Jesień

Dzięki działalności Witolda Lutosławskiego i jego wkładowi w promocję muzyki współczesnej powstał pierwszy polski festiwal muzyki współczesnej – Warszawska Jesień. Lutosławski był pierwszym przewodniczącym komisji repertuarowej tego festiwalu. Związany był z nim nieprzerwanie przez rekordowe 37 lat. Za życia kompozytora na festiwalu jego utwory zagrano aż 49 razy.

Dyrygent

Lutosławski dyrygował niemal wyłącznie swoimi własnymi kompozycjami. Jeździł po całym świecie prowadząc najwybitniejsze orkiestry. Muzycy darzyli go uwielbieniem – posługiwał się swobodnie francuskim i angielskim, cechowała go nienaganna elegancja i wielka uprzejmość. Do dyrygowania swoimi utworami skłoniło go przekonanie, że żaden dyrygent nie włoży tyle wysiłku w przygotowanie współczesnego utworu, co sam kompozytor, który zna utwór na wylot. Bardzo zależało mu na tym, żeby jego utwory były dobrze wykonywane. Stała praca z orkiestrami pozwalała mu też rozwijać kompozytorski warsztat – był w stanie “na żywym organizmie” testować rozwiązania, które wprowadzał w kolejnych utworach.

Lutosławski

 W 1946 roku poślubił Danutę Bogusławską, którą poznał w czasie jednego z koncertów w kawiarni. Para była nierozłączna i w towarzystwie funkcjonowała jako “Państwo Lutosławscy”. Danuta pomagała Witoldowi w pracy kompozytorskiej kopiując przygotowane rękopisy. Jej pismo do tego stopnia upodobniło się do pisma męża, że badacze mają nieraz problem z rozpoznaniem, kto zapisał dany fragment utworu.

Twórczość Lutosławskiego doceniana jest na całym świecie i przyniosła mu wiele nagród i wyróżnień. Od 1990 odbywa się w Warszawie Międzynarodowy Konkurs Kompozytorski im. Witolda Lutosławskiego, organizowany przez Filharmonię Narodową.


Podobne wpisy