Koncertowe savoir vivre
Dla słuchacza
Wyłącz/wycisz komórkę. Nie ma nic gorszego niż twój ukochany dzwonek, wybrzmiewający pomiędzy dźwiękami spokojnego utworu. Będzie obciachowo.
Nie rozmawiaj w trakcie trwania koncertu. Wymiana opinii jest ważna, ale może poczekać do przerwy. Szept nie jest wyjściem, tylko pogorszy sprawę.
Nie wystukuj rytmu, nie tup nogami. Chyba że to koncert noworoczny, Festiwal Muzyki Wiedeńskiej albo czujemy przyzwolenie i wtedy nasz szczególny aplauz będzie aprobatą utworu i artystów.
Nie szeleść papierkiem od cukierka, nie zamykaj głośno plecaków, nie pij ani nie jedz w czasie koncertu.
Nie wierć się ostentacyjnie, nie ziewaj głośno, nie śpij. Dla większości publiczności koncert jest wyczekiwanym wydarzeniem, nie psuj go innym chrapiąc w fotelu.
Nie spóźnij się i nie szukaj miejsca podczas trwania koncertu. To niegrzeczne, przeszkadza melomanom i jest wyrazem lekceważenia artystów, którzy grają na scenie. Jeśli się spóźnisz, w przerwie między utworami usiądź na pierwszym wolnym miejscu z brzegu. Nie chodź po sali w trakcie trwania koncertu. Jeśli za drzwiami sali koncertowej czeka na ciebie rodzic i wiesz, że wyjście z sali jest niezbędne, zrób to pomiędzy utworami, w czasie oklasków.
Nie klaszcz pomiędzy częściami utworu. Jeśli na koncercie grany jest utwór cykliczny: symfonia, koncert, suita, sonata albo cykl miniatur, informacja ta pojawi się w zapowiedzi, albo w programie koncertu. Nie jesteś pewien, czy klaskać? Nie klaszcz jako pierwszy.
Dla wykonawcy:
Przed występem, kiedy jesteś jeszcze na zapleczu sali koncertowej, na kilka chwil przed wejściem na salę koncertową, postaraj się skoncentrować. Nie rozmawiaj, nie śmiej się, nie wpadaj w popłoch, nie mów „nie zagram, nie pamiętam”. Myśl o swojej grze pozytywnie, weź kilka głębokich wdechów, możesz zamknąć oczy i skupić się na utworze, wyobrazić sobie początek i właściwe tempo.
Wejdź na estradę spokojnym, pewnym krokiem, stań we właściwym miejscu i wyraźnie, z uśmiechem, ukłoń się publiczności.
Wchodzisz na estradę pierwszy i wychodzisz też pierwszy. Za tobą idzie pianista. Czasem uczniowie wolą wchodzić za akompaniatorem, jeśli jednak proponuje on, abyś ty wszedł pierwszy, zrób to.
Jeśli wchodzisz na estradę z nutami w ręku, dopiero po ukłonie połóż je na pulpicie.
Jeśli grasz na fortepianie, usiądź wygodnie na taborecie, sprawdź czy jego wysokość jest dostosowana do twojego wzrostu. Możesz ją wyregulować za pomocą odpowiednich gałek znajdujących się po obydwu bokach taboretu. Gdybyś jednak nie mógł sobie z tym poradzić, wystarczy że odwrócisz się w stronę drzwi – natychmiast zjawi się ktoś z obsługi koncertu i przyjdzie ci z pomocą.
Jeśli zauważysz, że ktoś z publiczności spóźnił się i szuka wolnego miejsca, zaczekaj chwilę, aż usiądzie i na sali będzie zupełna cisza. Chcesz mieć przecież dobre warunki do gry.
Nastrój instrument bez pośpiechu, a potem lekkim skłonem głowy daj znak pianiście, że jesteś gotowy do rozpoczęcia gry.
Podczas wykonywania utworu z pamięci (nie dotyczy pianistów) zatrzymaj wzrok na jakimś punkcie w sali. Może to być okno, żyrandol lub inny przedmiot. Pomaga to w utrzymaniu koncentracji.
Jeśli pomyliłeś się w trakcie gry, nie wpadaj w panikę. Staraj się grać dalej, tak jakby nic się nie stało. Nie przerywaj gry, nie złość się. Jeśli pomyłka wytrąciła cię z biegu utworu, zacznij od miejsca, z którego najłatwiej kontynuować. Pianista znajdzie miejsce, w którym jesteś.
Utwór rozpoczyna się z chwilą, gdy zabrzmi pierwszy dźwięk. Jeśli jest to wstęp fortepianu, stój spokojnie i słuchaj. Bądź skupiony, nie rozglądaj się po sali, nie poprawiaj stroju, nie wycieraj rąk o ubranie. Do tego używaj białej chusteczki z materiału.
Jeśli ty skończyłeś grać, a pianista gra nadal, to znaczy, że utwór jeszcze się nie skończył. Stój spokojnie i słuchaj. Ukłoń się po wybrzmieniu ostatniego dźwięku. Kłaniając się uśmiechnij, popatrz na publiczność. Nagradza cię ona brawami i jest szczera. Ci, którym twój występ nie spodobał się, nie będą klaskali, lub zrobią to tylko przez chwilę. Twój ukłon i uśmiech są podziękowaniem za to, że publiczność cię wysłuchała i doceniła. Z estrady zejdź spokojnym krokiem. Pamiętaj, żeby po występie podziękować pianiście za wspólną grę.
Jeśli grałeś z nut, dopiero po ukłonie i oklaskach możesz zabrać je z pulpitu. Najlepiej w ogóle się nimi nie interesuj. Zabierze je wraz z pulpitem obsługa koncertu i odda ci na zapleczu.
